Niepokój mojej duszy jak trzepot motylich skrzydeł...
Blog > Komentarze do wpisu

Do domu

Zabieram swoje zabawki

i idę do domu

Tam nie ma okiennych skrzydeł

kwiecistych zasłon

i blasku słońca

wpadającego nieproszenie.

Dziura w drzwiach

ma wielkość drzwi

brak kolorowych tapet

Ciemność niewidzialna jest

nieznośny ciężar bytu

Nie mam gdzie położyć

bo nie ma stołu

swoich zabawek

tabletek, żyletki i kwasu

nie mam się na czym zawiesić

bo nie ma sufitu.

Choć dna nie wyczuwam pod stopami

nic z tego

bo wody nie ma

w nieistniejącym obok domu stawie.

A gdzie jest gospodarz?

Na Boga!

Zapomniał o stypie

liże swoje rany.



czwartek, 08 marca 2018, mikimama

Polecane wpisy

  • Gra

    Jak przywołać burzę nie mózgu ale serca dogonić własne myśli już na starcie nim Bóg powie że nie podoba mu się złość duszy niepamięć drobnego grzechu przekleńst

  • My

    Skuliłam się jak płód w łonie matki na dwa dni przed rozwiązaniem zaciskając pępowinę wokół szyi lecz świat wypchnął mnie siłą podrzucił w okno życia. Twarde lą

  • Domek Radości

    Na słonecznej werandzie duszy wygrzewa się Radość spod ciemnych okularów zerka nieśmiało nie dowierzając własnemu szczęściu... Lato na zielono-żółtych łąkach wi

  • Piąty ptak

    Piąty ptak od początku liceum uderzył w moją szybę  Słychać było tylko huk  Potem spadł  I koniec Codziennie wstaję i patrzę się na okno Zastanaw

  • Zamiast cudu, szklanka

    Przydałby mi się cud. Taki, że z nieba spada mi 100 tys. na konto i wtedy załatwiam, to co jest do załatwienia, robię sobie wreszcie protezę i przestaje bać si

Komentarze
2018/03/08 15:08:01
Smutniutkie i melancholijne. A tu wiosna przecież! Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Kobiet